Bardzo często w systemach RPG oddziela się od siebie wyraźnie mechanikę i świat. Ja również dokonam takiego podziału. Oddzielnie zajmę się mechaniką i opisem świata. Najpierw mechanika.
Zanim zaczniemy cokolwiek spisywać na czysto, trzeba ustalić, jakie rozdziały pojawią się w naszym podręczniku. W tej chwili nie musimy jeszcze martwić się o kolejność, ale dobrze byłoby mieć już jakąś wizję. Jakie rozdziały na pewno muszą się znaleźć?
- współczynniki opisujące bohatera
- tworzenie postaci
- awans postaci
- testy i ich wykonywanie
- testy
- testy przeciwstawne
- rozstrzyganie starć zbrojnych
- walka wręcz
- walka na dystans
- obrażenia
- moce nadnaturalne (magia, psionika)
Bardzo ważne jest, żeby nie odwoływać się do wiedzy zawartej w późniejszych rozdziałach. Nie mówmy nigdy o pojęciach i regułach, których nie opisaliśmy wcześniej. Można za to podać uproszczoną definicję, czy skróconą informację i dodać, że szczegółowiej opisane będzie to później. Nie należy zmuszać czytelnika do skakania po rozdziałach. Podręcznik ma uczyć zasad. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaczyna mówić o potęgach człowiekowi, który nie zna jeszcze zasad dodawania.
Niezależnie od układu podręcznika należy pamiętać o celu, w jakim go tworzymy. Ma on zapoznać użytkownika z systemem i powinien robić to w sposób nie pozostawiający wątpliwości, co do interpretacji reguł. Najlepszym przykładem nie doprecyzowania reguł jest wczesna wersja Kryształów Czasu drukowana w Magii i Mieczu. Na łamach tego czasopisma nie pojawiła się wzmianka o regułach awansu dwuklasowców w wyniku, czego pojawiły się dwie "szkoły" podnoszenia na poziomy. Jedna sumowała przyrosty, druga wybierała większy z nich. Gdy doprecyzowano reguły wielu graczy nie mogło pogodzić się z mniej korzystnym dla nich rozwiązaniem. Ironia faktu polega na tym, że odpowiednie reguły istniały, ale przez przypadek nie znalazły się w podręczniku. Pech nadal jednak KC-ty prześladował, bo w wydaniu książkowym nie pojawiła się tabela dotycząca awansu bohaterów. Przy pisaniu podręcznika musimy, więc uważać na to, aby zamieścić wszystkie reguły i to w sposób jednoznaczny dla interpretacji. Najbardziej pomocne są tu przykłady. Powinno ich być wystarczająco dużo. Najlepiej, gdy obejmując wszystkie możliwe przypadki (np. zdany i nie zdany test) z uwzględnieniem tych "brzegowych". Co mam na myśli? Jeśli reguła brzmi "test jest udany, gdy wynik rzutu kostką jest mniejszy niż cecha Siła", to warto uwzględnić w przykładach przypadek, gdy wynik rzutu kostką jest równy Sile. Reguła jest akurat w tym wypadku precyzyjna, jednak przykład dodatkowo rozstrzyga sprawę. Ma to szczególne znaczenie dla testów przeciwstawnych, gdy obie postaci zaliczyły test tak samo dobrze. Co wtedy? Ponawiamy rzuty? Zwycięża ten o większym współczynniku bazowym? A jeśli są równe? Może MG ma zadecydować? Właśnie. Warto w sytuacjach nierozstrzygalnych jasno przez mechanikę, jawnie oddawać władzę MG. Napisane w podręczniku "decyduje MG" często szybciej zamyka niepotrzebne dyskusje w trakcie sesji niż inne metody.
Nie ma prawie podręcznika RPG bez tabel. To bardzo wygodna forma zebrania informacji o ile właściwie się jej użyje. W pewnych wypadkach nie wystarczy krótki opis kolumn, czy wierszy. Warto dodać kilka słów opisu w tekście, który wyjaśni, do czego ta tabela służy i w jaki sposób z niej korzystać. Wbrew pozorom, nie zawsze jest to tak oczywiste dla osób postronnych jak dla twórcy podręcznika.
Najczęściej niedoceniane w podręcznikach jest znaczenie spisu treści i tabel. Podręcznik bez spisu treści traci znacznie na swej użyteczności. Oczywiście twórca zawsze wie, gdzie, co się znajduje, ale podręcznik ma być przyjazny nie tylko dla niego. Tak czy inaczej spis treści powinien zaistnieć na kartach naszej książki. Za najwygodniejsze uważam podręczniki z spisem treści na początku, ale może się on również znajdować na końcu. Jeśli chodzi o spis tabel to należy go koniecznie umieścić, o ile nie zbieramy tabel na ostatnich stronach dla wygody użytkownika. Takie powtórzenie tabel na końcu, (ale nie przeniesienie ich na koniec) ułatwia znacznie korzystanie z podręcznika.
Podsumowując szczególną uwagę należy zwrócić na:
- układ i spójność podręcznika
- przejrzystość i kompletność reguł popartą przykładami
- tabele wraz z opisem korzystania z nich
- spisy treści i tabel (te ostatnie warto powtórzyć w łatwo dostępnym miejscu)
Pora na kilka słów o podręczniku z opisem świata. Powinien on zawierać wszystkie istotne dla poznania i zrozumienia świata gry informacje. To najlepsze miejsce na tabele z ekwipunkiem i system monetarny. Przede wszystkim jednak musi się tu znaleźć historia, opisy ważnych miejsc, mieszkańców, ich wierzeń... To chyba oczywiste. Jak jednak zaplanować podręcznik? Jest z tym pewien problem wynikający z sposobu, w jaki bardzo często tworzy się opis świata. Najłatwiej jest zacząć opisywać od jakiegoś wybranego państwa lub miasta. Z natury rzeczy jest to miejsce opisane najlepiej. Im dalej od niego tym opis jest bardziej ogólny. Gdy w końcu zabieramy się za spisywanie naszych notatek zaczynamy od tego najlepiej znanego terenu. Niestety to wbrew logice. Gdy poznajemy coś najpierw mamy ogólny obraz (np. świat), potem zaczynamy dostrzegać szczegóły (np. państwa), a dopiero na końcu widzimy wszystko wyraźnie (np. miasta). O tym właśnie powinniśmy pamiętać projektując tą część podręcznika. Zaczynamy od ogólników, a uszczegółowiamy dopiero później.
Dobrym zwyczajem jest oprócz podawania suchych faktów dodawanie do podręcznika krótkich opowiadań budujących nastrój i opisów przypominających te znane z sesji. W ten sposób nie tylko ubarwiamy podręcznik, ale i pobudzamy wyobraźnię czytającego.
Podręcznik z opisem świata właściwie nie może istnieć bez ilustracji. Najistotniejszą wśród nich jest mapa świata. Nie ma się, co oszukiwać, nawet najbrzydsza mapa jest lepsza niż jej brak. Sam opis nie odzwierciedli wyglądu linii brzegowej, czy istniejących granic.
Na tym zakończę. Właściwie nie powiedziałem nic nowego, ani odkrywczego. Prawda jest jednak taka, że mało podręczników spełnia stawiane przed nimi wymagania. Mam nadzieję, że ten tekst pomoże wam ustrzec się, choć jednego błędu. Taki miałem cel.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.