Przybliżę nieco narzędzia jakich można, a często wręcz trzeba użyć, aby
osiągnąć zamierzony efekt jak najmniejszym kosztem. Najpierw edytory tekstów i
narzędzi do ich obróbki.
Prawie każdy odruchowo, bądź świadomie sięga przy pisaniu do Worda (chyba, że jest użytkownikiem innego systemu operacyjnego niż ten Microsoftu). O tym, że to potężne narzędzie nikogo nie muszę przekonywać. Niestety nie wszyscy potrafią go poprawnie używać. W sieci aż roi się od dokumentów, które pomimo wbudowanych w ten edytor mechanizmów unifikujących choćby wygląd akapitów przypominają raczej ręczne kolorowanki. Późniejsze reformatowanie takiego tekstu przypomina walkę z wiatrakami. Na dokładkę mało kto pamięta o dołączeniu niestandardowych fontów, których używał. Jest jeszcze jedna wada Worda o której w naszym państwie prawa mało kto pamięta. Cena.
Teoretycznie pozostaje używać jakiegoś darmowego edytora tekstu. Mógłby to być Notatnik z Windows lub choćby EditPad Lite (http://www.EditPadLite.com), czy nawet VIM znany nie tylko użytkownikom linuxa. Tekst bez formatowania nie ma jednak wyrazu. Nie ma tu możliwości wstawienia obrazków. Więc może HTML?
Edytorów HTML jest bez liku. Także tych darmowych. Na prawie każdym cover CD/DVD dołączanym do czasopisma komputerowego znajdziemy jakiś dobry edytor stron internetowych. Trudno coś polecić. Sam używam raczej edytorów tekstowych ew. z wbudowanym podglądem. Tu dla mnie faworytem jest ezHTML (http://ezhtml.bydnet.com.pl), ale bez trudu znajdziecie program, który będzie lepiej spełniał wasze wymagania.
Zdecydowanie najładniejsze dokumenty do obejrzenia są w formacie PDF. Najpopularniejsze oprogramowanie do ich tworzenia i przeglądania jest produktem firmy Adobe. Tu jednak przeszkodą dla większości będzie cena tego narzędzia (Adobe Acrobat). Nie znaczy to jednak, że nie możemy tanio lub nawet całkiem za darmo stworzyć ładnego dokumentu w formacie PDF. W sieci udało mi się znaleźć także inne narzędzia jak choćby PDF-Factor. Nie to narzędzie jednak uważam za najbardziej przydatne. Moim zdecydowanym faworytem jest TeX i LaTeX. Narzędzia te pozwalają na pisanie tekstu wraz formantami (podobnie jak w HTML) i późniejsze skompilowanie ich do formatu PostScript lub PDF. LaTeX jest chyba najczęściej używanym narzędziem przy pisaniu prac naukowych z zakresu fizyki i matematyki, gdyż pozwala na łatwą edycję wzorów matematycznych. Więcej o tym narzędziu możecie dowiedzieć się z strony GUST-u (Grupa Użytkowników Systemu TeX). Szczerze LaTeX-a polecam wszystkim, którzy gotowi są poświęcić trochę czasu na jego naukę zwłaszcza, że jest dostępny także pod linuksem.
Nie samym tekstem człowiek żyje, więc pora na grafikę. Do tworzenia ilustracyjnych o narzędzia nie trudno. Komercyjnego Adobe Photoshopa pominę milczeniem, bo jak dla mnie jest za drogi. Pozostają jeszcze narzędzia na licencji shareware i darmowe. Jest ich na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. Moim faworytem jest rozprowadzany na licencji open source GIMP. Ma spore możliwości i na dodatek działa pod darmowym linuksem.
Nie każdy (choćby ja) potrafi w edytorze graficznym narysować prostą kreskę, a co dopiero mapę. Tak się jednak składa, że istnieją programy, które mogą nam w tym pomóc. Do elity w tym względzie należą takie produkty jak choćby firmy ProFantasy (Campaign Cartographer, Campaign Mapper).
Nie mniej przydatne są produkty Cumberland choć z zupełnie innej kategorii. Witryna ta zawiera między innymi interesujące fonty (do tworzenia map, figurek, makiet), poradniki (polecam darmowy artykuł: "Fief: A Look at Medieval Society from Its Lover Rungs").
Przytoczone narzędzia nie wyczerpują w żaden sposób zasobów internetowych. Mam jednak nadzieję, że zachęciłem kogoś do poszukania w sieci przydatnych programów, które nie tylko ułatwią pracę, ale i podniosą jakość jej efektów.
Prawie każdy odruchowo, bądź świadomie sięga przy pisaniu do Worda (chyba, że jest użytkownikiem innego systemu operacyjnego niż ten Microsoftu). O tym, że to potężne narzędzie nikogo nie muszę przekonywać. Niestety nie wszyscy potrafią go poprawnie używać. W sieci aż roi się od dokumentów, które pomimo wbudowanych w ten edytor mechanizmów unifikujących choćby wygląd akapitów przypominają raczej ręczne kolorowanki. Późniejsze reformatowanie takiego tekstu przypomina walkę z wiatrakami. Na dokładkę mało kto pamięta o dołączeniu niestandardowych fontów, których używał. Jest jeszcze jedna wada Worda o której w naszym państwie prawa mało kto pamięta. Cena.
Teoretycznie pozostaje używać jakiegoś darmowego edytora tekstu. Mógłby to być Notatnik z Windows lub choćby EditPad Lite (http://www.EditPadLite.com), czy nawet VIM znany nie tylko użytkownikom linuxa. Tekst bez formatowania nie ma jednak wyrazu. Nie ma tu możliwości wstawienia obrazków. Więc może HTML?
Edytorów HTML jest bez liku. Także tych darmowych. Na prawie każdym cover CD/DVD dołączanym do czasopisma komputerowego znajdziemy jakiś dobry edytor stron internetowych. Trudno coś polecić. Sam używam raczej edytorów tekstowych ew. z wbudowanym podglądem. Tu dla mnie faworytem jest ezHTML (http://ezhtml.bydnet.com.pl), ale bez trudu znajdziecie program, który będzie lepiej spełniał wasze wymagania.
Zdecydowanie najładniejsze dokumenty do obejrzenia są w formacie PDF. Najpopularniejsze oprogramowanie do ich tworzenia i przeglądania jest produktem firmy Adobe. Tu jednak przeszkodą dla większości będzie cena tego narzędzia (Adobe Acrobat). Nie znaczy to jednak, że nie możemy tanio lub nawet całkiem za darmo stworzyć ładnego dokumentu w formacie PDF. W sieci udało mi się znaleźć także inne narzędzia jak choćby PDF-Factor. Nie to narzędzie jednak uważam za najbardziej przydatne. Moim zdecydowanym faworytem jest TeX i LaTeX. Narzędzia te pozwalają na pisanie tekstu wraz formantami (podobnie jak w HTML) i późniejsze skompilowanie ich do formatu PostScript lub PDF. LaTeX jest chyba najczęściej używanym narzędziem przy pisaniu prac naukowych z zakresu fizyki i matematyki, gdyż pozwala na łatwą edycję wzorów matematycznych. Więcej o tym narzędziu możecie dowiedzieć się z strony GUST-u (Grupa Użytkowników Systemu TeX). Szczerze LaTeX-a polecam wszystkim, którzy gotowi są poświęcić trochę czasu na jego naukę zwłaszcza, że jest dostępny także pod linuksem.
Nie samym tekstem człowiek żyje, więc pora na grafikę. Do tworzenia ilustracyjnych o narzędzia nie trudno. Komercyjnego Adobe Photoshopa pominę milczeniem, bo jak dla mnie jest za drogi. Pozostają jeszcze narzędzia na licencji shareware i darmowe. Jest ich na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. Moim faworytem jest rozprowadzany na licencji open source GIMP. Ma spore możliwości i na dodatek działa pod darmowym linuksem.
Nie każdy (choćby ja) potrafi w edytorze graficznym narysować prostą kreskę, a co dopiero mapę. Tak się jednak składa, że istnieją programy, które mogą nam w tym pomóc. Do elity w tym względzie należą takie produkty jak choćby firmy ProFantasy (Campaign Cartographer, Campaign Mapper).
Nie mniej przydatne są produkty Cumberland choć z zupełnie innej kategorii. Witryna ta zawiera między innymi interesujące fonty (do tworzenia map, figurek, makiet), poradniki (polecam darmowy artykuł: "Fief: A Look at Medieval Society from Its Lover Rungs").
Przytoczone narzędzia nie wyczerpują w żaden sposób zasobów internetowych. Mam jednak nadzieję, że zachęciłem kogoś do poszukania w sieci przydatnych programów, które nie tylko ułatwią pracę, ale i podniosą jakość jej efektów.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.